Home > O mnie
Specjalista SEO dla e-commerce - poznaj mnie
Nazywam się Joanna Lipińska i od ponad dziesięciu lat pracuję z treściami internetowymi, specjalizując się przede wszystkim w branży e-commerce. Zaczynałam jako SEO copywriter, jednak z czasem moja praca przestała ograniczać się do samego tworzenia tekstów.
Kim jestem?
Zajmuję się przede wszystkim treściami i elementami on-site w sklepach internetowych. Analizuję produkty, kategorie i blog, dobieram frazy kluczowe, optymalizuję istniejące materiały, przygotowuję meta dane, porządkuję nagłówki, ALT-y oraz linkowanie wewnętrzne.
Łączę więc dwa obszary, które przez wiele lat rozwijałam równolegle: SEO dla sklepu internetowego oraz profesjonalny content e-commerce.
Nie patrzę na opis produktu czy kategorii jak na samodzielny tekst liczony w znakach. Interesuje mnie jego funkcja w całym sklepie: na jakie zapytania powinien odpowiadać, do jakiego klienta jest skierowany, z jakimi podstronami powinien być połączony i czy rzeczywiście pomaga zarówno użytkownikowi, jak i wyszukiwarce.
Od SEO copywritingu do kompleksowej optymalizacji treści
Moja zawodowa droga zaczęła się od klasycznego SEO copywritingu. Tworzyłam artykuły blogowe, teksty sponsorowane, newslettery, materiały marketingowe oraz różnego rodzaju teksty SEO.
Z czasem coraz większą część moich klientów zaczęły stanowić sklepy internetowe. To właśnie wtedy zauważyłam, że praca z e-commerce wymaga zupełnie innego podejścia niż przygotowanie pojedynczego tekstu na stronę firmową.
W sklepie wszystko jest ze sobą powiązane.
Kategoria prowadzi do produktów. Produkt może odpowiadać na bardzo konkretne zapytanie. Poradnik na blogu powinien kierować użytkownika dalej. Meta dane wpływają na sposób prezentowania podstrony w wynikach wyszukiwania, a odpowiednio zaplanowane linkowanie wewnętrzne pomaga budować logiczną strukturę serwisu.
Właśnie dlatego obecnie SEO on site stanowi jeden z najważniejszych obszarów mojej pracy.
Nie zrezygnowałam z copywritingu. Nadal tworzę opisy produktów, kategorii i artykuły. Zmieniło się jednak moje podejście: tekst nie jest już produktem samym w sobie, lecz elementem większego systemu.
SEO e commerce wymaga spojrzenia na cały sklep
SEO e commerce różni się od optymalizacji niewielkiej strony usługowej. Sklep może zawierać dziesiątki kategorii i setki lub tysiące produktów, których treści powstawały w różnym czasie i według różnych zasad.
Często spotykam sklepy, w których część produktów posiada rozbudowane opisy, inne mają jedynie specyfikację producenta, kategorie nie mają żadnych treści, a meta title i meta description tworzone są automatycznie.
W takiej sytuacji samo dopisanie kilku słów kluczowych niewiele zmienia.
Potrzebna jest analiza SEO poszczególnych obszarów i określenie priorytetów. Czasem największego uporządkowania wymagają kategorie. W innym sklepie problemem będą powtarzalne karty produktów, brakujące meta dane albo niewykorzystany blog SEO.
Takie podejście jest zgodne również z oficjalnymi zaleceniami Google dla witryn e-commerce, które pokazują, że produkty, kategorie, struktura serwisu i sposób prezentowania informacji powinny tworzyć logicznie powiązaną całość.
Dlatego oferowane przeze mnie SEO dla sklepu internetowego zaczynam od spojrzenia na rzeczywisty stan serwisu, a nie od założenia, że każdemu klientowi trzeba wykonać identyczny zestaw czynności.
Czym zajmuję się jako specjalista SEO?
Moja specjalizacja koncentruje się na treści i elementach on-site związanych z zawartością sklepu internetowego. Łączę doświadczenie copywriterskie z praktyczną optymalizacją SEO e-commerce.
- analiza produktów i kategorii
- dobór i uporządkowanie fraz kluczowych
- optymalizacja opisów produktów i kategorii
- struktura nagłówków H1, H2 i H3
- meta title i meta description
- optymalizacja tekstów ALT
- linkowanie wewnętrzne
- treści i artykuły blogowe SEO
Nie przedstawiam się jako osoba wykonująca każdy możliwy element SEO. Nie programuję sklepów, nie administruję serwerami i nie wykonuję zaawansowanych zmian w kodzie. Jeżeli podczas pracy zauważę problem techniczny, mogę go wskazać, ale jego naprawę powinien przeprowadzić programista lub specjalista technicznego SEO.
Moje działania SEO skupiają się tam, gdzie mam największe doświadczenie: na styku wyszukiwarki, treści i sprzedaży internetowej.
Czym zajmuję się jako specjalista SEO?
Moja specjalizacja koncentruje się na treści i elementach on-site związanych z zawartością sklepu.
W praktyce moje usługi SEO obejmują przede wszystkim analizę i optymalizację produktów oraz kategorii, dobór fraz, poprawę struktury nagłówków, przygotowanie meta title i meta description, optymalizację tekstów ALT, planowanie linkowania wewnętrznego oraz rozwijanie treści blogowych.
Nie przedstawiam się jako osoba wykonująca każdy możliwy element SEO.
Nie programuję sklepów, nie zajmuję się administracją serwerami ani zaawansowanymi zmianami w kodzie. Jeżeli podczas pracy zauważę problem techniczny, mogę go wskazać, ale jego naprawę powinien przeprowadzić programista lub specjalista technicznego SEO.
Wolę jasno określić zakres swoich kompetencji niż sprzedawać klientowi usługę, której fragment musiałabym później przekazać komuś innemu.
Moje działania SEO skupiają się więc tam, gdzie mam największe doświadczenie: na styku wyszukiwarki, treści i sprzedaży internetowej.
Optymalizacja SEO zaczyna się od zrozumienia intencji użytkownika
Przez lata SEO bardzo się zmieniło, ale jedna zasada pozostaje dla mnie szczególnie ważna: treść musi mieć sens dla osoby, która trafia na stronę.
Dlatego optymalizacja SEO nie oznacza dla mnie mechanicznego umieszczania frazy kluczowej określoną liczbę razy.
Najpierw staram się odpowiedzieć na prostsze pytania: czego szuka użytkownik, dlaczego trafił właśnie na tę podstronę i jakich informacji potrzebuje, aby wykonać następny krok?
Inaczej powinna wyglądać kategoria odpowiadająca na ogólne zapytanie, inaczej szczegółowa karta produktu, a jeszcze inaczej artykuł poradnikowy.
Właściwe zasady SEO trzeba więc łączyć z architekturą informacji i realnym zachowaniem kupującego. Warto przy tym opierać się na oficjalnych wytycznych Google dotyczących SEO, które kładą nacisk na tworzenie stron przydatnych użytkownikowi oraz ułatwianie wyszukiwarce zrozumienia ich zawartości.
To szczególnie ważne w e-commerce, ponieważ dobra widoczność podstrony jest tylko jednym etapem. Użytkownik, który wejdzie do sklepu i nie znajdzie odpowiedzi na swoje pytania, prawdopodobnie nie dokona zakupu.
Opisy produktów powinny pomagać klientowi, a nie tylko wyszukiwarce
Przez lata stworzyłam bardzo dużą liczbę treści produktowych dla różnych branż. To doświadczenie nauczyło mnie przede wszystkim jednego: nie istnieje jeden uniwersalny wzór dobrego opisu.
Opisy produktów technicznych wymagają często dokładnego przedstawienia parametrów, kompatybilności czy sposobu zastosowania. W przypadku wyposażenia wnętrz, kosmetyków lub produktów lifestyle’owych znaczenie mogą mieć zupełnie inne informacje.
Nie wystarczy również przepisać danych producenta w bardziej marketingowy sposób.
Dobry opis powinien odpowiadać na pytania, które mogą pojawić się przed zakupem, pokazywać zastosowanie produktu, przedstawiać jego najważniejsze cechy i pomagać porównać go z innymi rozwiązaniami.
Dopiero później przychodzi miejsce na odpowiednią optymalizację SEO.
Właśnie dlatego obecnie wolę mówić o optymalizacji kart produktów niż o prostym pisaniu opisów.
Analiza SEO zamiast poprawiania wszystkiego po kolei
Nie każdy sklep wymaga pracy nad setkami podstron.
Przed rozpoczęciem większego projektu staram się określić, które elementy rzeczywiście wymagają zmian. Taka analiza SEO pozwala uniknąć sytuacji, w której klient płaci za poprawianie dobrze przygotowanych materiałów tylko dlatego, że znalazły się w katalogu produktów.
Podobną funkcję może pełnić audyt sklepu internetowego. Jego celem nie powinno być przygotowanie możliwie długiej listy błędów, lecz wskazanie elementów, których poprawienie ma największy sens.
Czasem oznacza to przebudowanie najważniejszych kategorii, czasem uporządkowanie grupy produktów, a czasem rozwinięcie treści informacyjnych.
Tak rozumiem praktyczne działania SEO: najpierw diagnoza, później priorytety, a dopiero następnie wykonanie pracy.
Przez lata stworzyłam bardzo dużą liczbę treści produktowych dla różnych branż. To doświadczenie nauczyło mnie przede wszystkim jednego: nie istnieje jeden uniwersalny wzór dobrego opisu.
Opisy produktów technicznych wymagają często dokładnego przedstawienia parametrów, kompatybilności czy sposobu zastosowania. W przypadku wyposażenia wnętrz, kosmetyków lub produktów lifestyle’owych znaczenie mogą mieć zupełnie inne informacje.
Nie wystarczy również przepisać danych producenta w bardziej marketingowy sposób.
Dobry opis powinien odpowiadać na pytania, które mogą pojawić się przed zakupem, pokazywać zastosowanie produktu, przedstawiać jego najważniejsze cechy i pomagać porównać go z innymi rozwiązaniami.
Dopiero później przychodzi miejsce na odpowiednią optymalizację SEO.
Właśnie dlatego obecnie wolę mówić o optymalizacji kart produktów niż o prostym pisaniu opisów.
Pozycjonowanie sklepu internetowego to więcej niż same treści
Treść jest ważnym elementem SEO, ale nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na wyniki wyszukiwania.
Pozycjonowanie sklepu internetowego obejmuje również kwestie techniczne, indeksację, strukturę witryny, autorytet domeny i inne obszary wykraczające poza zakres moich usług.
Dlatego nie obiecuję klientom, że sama zmiana opisów zapewni określoną pozycję w Google.
Mogę natomiast zadbać o ten fragment pozycjonowania sklepów internetowych, który dotyczy treści i elementów on-site: przygotować lepszą strukturę informacji, uporządkować frazy, poprawić podstrony oraz stworzyć materiały wspierające widoczność poszczególnych części sklepu.
Takie podejście jest uczciwsze niż przedstawianie copywritingu jako kompletnej recepty na pozycjonowanie sklepu internetowego.
Blog SEO powinien wspierać ofertę sklepu
Blog jest kolejnym obszarem, który przez lata bardzo często trafiał do mnie jako osobne zlecenie.
Dziś patrzę na niego szerzej.
Blog SEO powinien być częścią struktury sklepu, a nie magazynem przypadkowych artykułów publikowanych tylko dlatego, że „warto regularnie dodawać treści”.
Dobierając temat, analizuję jego związek z ofertą oraz możliwość poprowadzenia użytkownika do konkretnej kategorii lub produktu.
Dobrze przygotowane teksty SEO na blog mogą odpowiadać na pytania pojawiające się jeszcze przed decyzją zakupową, rozwijać zagadnienia, dla których na karcie produktu nie ma miejsca, i wzmacniać linkowanie wewnętrzne.
W ten sposób blog SEO zaczyna pracować razem z pozostałymi elementami sklepu.
Dlaczego specjalizacja w e-commerce ma znaczenie?
Od lat pracuję przede wszystkim z handlem internetowym.
Dzięki temu znam wiele problemów, które regularnie pojawiają się w większych katalogach: duplikujące się treści, opisy producentów, podobne produkty konkurujące o te same zapytania, puste kategorie, przypadkowe meta dane czy artykuły blogowe niepowiązane z ofertą.
SEO e commerce wymaga uwzględnienia tych zależności.
Dlatego, analizując sklep, nie patrzę wyłącznie na pojedynczą stronę. Interesuje mnie również jej miejsce w strukturze, relacja z innymi adresami URL oraz rola w ścieżce klienta.
To właśnie odróżnia moje obecne podejście od klasycznego copywritingu.
Co jest dla mnie ważne w pracy z klientem?
Przez lata pracy nauczyłam się, że dobra współpraca nie zaczyna się od otwarcia edytora tekstu. Najpierw trzeba zrozumieć firmę, jej ofertę i ludzi, do których chce dotrzeć. Ten etap często decyduje o tym, czy późniejsze materiały rzeczywiście pasują do marki, czy są tylko poprawnymi tekstami, które równie dobrze mogłyby znaleźć się na stronie konkurencji.
Dlatego przed rozpoczęciem większego projektu staram się dowiedzieć, co wyróżnia daną firmę. Pytam o klientów, najczęstsze pytania przed zakupem, mocne strony oferty, problemy pojawiające się podczas sprzedaży oraz informacje, które z punktu widzenia właściciela wydają się oczywiste, ale dla osoby odwiedzającej stronę mogą wcale takie nie być.
Bardzo często właśnie w takich szczegółach znajduje się materiał na najlepszą treść.
Nie lubię tekstów, które brzmią tak samo niezależnie od tego, jaką nazwę firmy wstawimy w nagłówku. Jeśli marka ma własny charakter, jej komunikacja również powinna go mieć. Inaczej pisze się dla producenta specjalistycznych urządzeń, inaczej dla rodzinnej marki tworzącej rękodzieło, a jeszcze inaczej dla dużego sprzedawcy posiadającego kilka tysięcy pozycji w katalogu.
Staram się najpierw zrozumieć, później zmieniać
Nie wychodzę z założenia, że to, co już istnieje na stronie, jest złe tylko dlatego, że zostało przygotowane kilka lat temu.
Często trafiam na materiały zawierające bardzo dobre informacje, ale wymagające uporządkowania. Innym razem problemem jest nie sama treść, lecz sposób jej przedstawienia. Bywa również, że właściciel firmy od lat odpowiada klientom na te same pytania telefonicznie, choć odpowiedzi mogłyby znaleźć się bezpośrednio na stronie.
Dlatego zanim zacznę coś usuwać lub przebudowywać, sprawdzam, co warto zachować.
To podejście ma też praktyczny wymiar. Nie widzę sensu w tworzeniu od początku materiału, który po niewielkiej redakcji może bardzo dobrze spełniać swoją funkcję. Wolę poświęcić czas na elementy, które rzeczywiście wymagają pracy.
Nie pracuję według jednego szablonu
Mam swoje metody, checklisty i sposób organizowania projektów, ale nie oznacza to kopiowania identycznego schematu pomiędzy kolejnymi zleceniami.
Każda branża ma własny język. Każda grupa klientów zwraca uwagę na inne argumenty. W jednych przypadkach najważniejsza będzie precyzja i szczegółowe dane, w innych prostota przekazu, przykłady zastosowania albo rozwianie obaw przed zakupem.
Dlatego staram się dopasowywać sposób pracy do konkretnej sytuacji, zamiast dopasowywać każdą firmę do przygotowanego wcześniej wzorca.
Cenię jasną komunikację
Współpraca jest znacznie prostsza, kiedy obie strony od początku wiedzą, czego mogą się spodziewać.
Jeśli czegoś potrzebuję do wykonania zlecenia, mówię o tym na początku. Jeśli widzę, że jakiś pomysł można zrealizować lepiej, proponuję inne rozwiązanie. Jeśli określony element nie wymaga zmian, również wolę powiedzieć to wprost.
Nie zależy mi na sztucznym zwiększaniu zakresu pracy.
W dłuższej perspektywie znacznie ważniejsze jest dla mnie to, żeby klient wiedział, dlaczego proponuję konkretne rozwiązanie i jaki problem ma ono rozwiązać. Dzięki temu współpraca nie polega wyłącznie na przekazywaniu kolejnych plików lub wprowadzaniu zmian na stronie, lecz na świadomym rozwijaniu jej zawartości.
I właśnie taki sposób pracy najbardziej mi odpowiada: konkretny, spokojny i oparty na zrozumieniu tego, czego naprawdę potrzebuje dana firma.
Jak wygląda współpraca ze mną?
Współpraca zaczyna się od poznania sklepu i zakresu problemu.
Nie musisz przychodzić do mnie z gotową listą fraz ani wiedzieć, czy potrzebujesz optymalizacji 20 kategorii, 50 produktów czy bloga. Możesz po prostu przesłać adres sklepu i opisać, co chciałbyś poprawić.
Sprawdzam wtedy aktualne treści i ustalam, jaki zakres prac będzie uzasadniony.
Jeżeli projekt obejmuje SEO on site, analizuję przede wszystkim elementy związane z treścią: produkty, kategorie, meta dane, nagłówki, ALT-y oraz możliwość poprawienia linkowania wewnętrznego.
W przypadku większych sklepów prace można podzielić na etapy. Nie zakładam, że cała witryna musi zostać przebudowana jednocześnie.
Tak przygotowane usługi SEO mają być przede wszystkim przewidywalne dla właściciela sklepu: wiesz, nad jakim obszarem pracuję, co zostanie wykonane i jaki jest maksymalny koszt uzgodnionego pakietu.
Nie rozliczam optymalizacji według liczby znaków
Przez wiele lat copywriting był powszechnie wyceniany według liczby znaków. Taki model ma jednak znacznie mniej sensu w przypadku kompleksowej optymalizacji sklepu internetowego.
Poprawa kategorii może wymagać niewielkiej ingerencji w sam tekst, ale dużo pracy przy analizie fraz, strukturze nagłówków, meta danych i linkowaniu wewnętrznym. Z kolei długa karta produktu może być przygotowana dobrze i potrzebować jedynie kilku korekt.
Dlatego moje SEO dla sklepu internetowego rozliczam przede wszystkim według zakresu: liczby produktów lub kategorii oraz prac, które rzeczywiście trzeba przy nich wykonać.
Dzięki temu klient płaci za optymalizację konkretnej części serwisu, a nie za „produkcję znaków”.
Freelancer czy agencja – jaki model współpracy wybrać?
Nie każdy sklep potrzebuje od razu szerokiej, wielomiesięcznej obsługi.
Pełne pozycjonowanie sklepów internetowych może wymagać współpracy specjalistów z kilku dziedzin. W takich sytuacjach kompleksowa agencja może być właściwym rozwiązaniem.
Jeżeli natomiast problem dotyczy głównie treści, produktów, kategorii czy elementów on-site, bardziej bezpośrednim rozwiązaniem może być współpraca z osobą wyspecjalizowaną właśnie w tym zakresie.
Jako specjalista SEO pracuję bezpośrednio z właścicielem sklepu. Nie przekazuję projektu pomiędzy działami i nie wymagam podpisywania długiej umowy tylko dlatego, że rozpoczynamy optymalizację.
Zakres ustalam przed rozpoczęciem prac.
Czego możesz ode mnie oczekiwać?
Nie obiecuję pierwszego miejsca w Google i nie stosuję jednego schematu dla wszystkich sklepów.
Staram się natomiast, aby każde zlecenie miało jasno określony cel i zakres.
Jeżeli sklep potrzebuje nowych treści – przygotuję je. Jeżeli wartościowe materiały już istnieją – wolę je zoptymalizować niż pisać wszystko od początku. Jeśli podczas audytu sklepu internetowego lub analizy zauważę problem wykraczający poza moje kompetencje, powiem o tym wprost.
Tak rozumiem profesjonalne SEO on site i odpowiedzialną pracę z e-commerce.
Nie chodzi o wykonanie jak największej liczby czynności, lecz o poprawienie tych elementów, które rzeczywiście tego wymagają.
Czego możesz ode mnie oczekiwać?
Bez obietnic pierwszego miejsca w Google
Nie składam gwarancji, których w SEO nie można uczciwie złożyć. Widoczność sklepu zależy również od wielu czynników wykraczających poza samą treść.
Bez poprawiania tego, co już działa
Jeżeli istniejąca treść jest wartościowa, wolę ją zoptymalizować i uzupełnić niż pisać cały materiał od początku tylko po to, aby zwiększyć zakres zlecenia.
Bez udawania specjalisty od wszystkiego
Jeśli podczas analizy zauważę problem techniczny wykraczający poza zakres moich usług, wskażę go i powiem, do jakiego specjalisty warto go przekazać.
Jeżeli sklep potrzebuje nowych treści – przygotuję je. Jeśli istniejące materiały wymagają przede wszystkim uporządkowania, zajmę się ich optymalizacją. Podczas audytu sklepu internetowego lub analizy koncentruję się na tym, co rzeczywiście wymaga poprawy.
Tak rozumiem profesjonalne SEO on site: nie chodzi o wykonanie jak największej liczby czynności, lecz o poprawienie tych elementów, które naprawdę tego wymagają.
Chcesz sprawdzić, czego potrzebuje Twój sklep?
Jeżeli zastanawiasz się, czy lepiej zacząć od produktów, kategorii, bloga czy większej optymalizacji on-site, prześlij mi adres sklepu.
Sprawdzę jego obecny stan i zaproponuję zakres dopasowany do rzeczywistych potrzeb.
Możesz też zobaczyć mój cennik SEO sklepu internetowego, w którym znajdziesz pakiety dla produktów, kategorii i całych sklepów wraz z określoną maksymalną ceną.
- Joanna Lipińska
- +48 505 524 170